Wypadanie włosów w menopauzie – diagnostyka, dwuetapowa kuracja trychologiczna i praktyczne postępowanie w salonie

Menopauza zmienia nie tylko hormony. Zmienia również cykl włosa

Kiedy klientka około 45.–60. roku życia mówi: „zawsze miałam dużo włosów, a teraz nagle widzę skórę przy przedziałku”, nie warto automatycznie odpowiadać, że „to normalne przy menopauzie”.

Menopauza rzeczywiście wpływa na włosy, ale nie każde przerzedzenie u kobiety w tym okresie ma tę samą przyczynę.

W okresie okołomenopauzalnym zmniejsza się produkcja estrogenów i progesteronu. Mieszek włosowy jest strukturą hormonowrażliwą, a estrogeny uczestniczą w regulacji cyklu włosowego. Badania i przeglądy wskazują, że po menopauzie zmniejsza się udział włosów pozostających w aktywnej fazie anagenu, włosy mogą tracić średnicę i gęstość, a zmiana proporcji estrogenów do androgenów może uwidocznić predyspozycję do kobiecego łysienia typu androgenowego. Jednocześnie dokładny wpływ hormonów na poszczególne typy łysienia nadal jest przedmiotem badań.

Dlatego u jednej kobiety dominować będzie rozlane wypadanie telogenowe, u drugiej postępująca miniaturyzacja mieszków typowa dla female pattern hair loss – FPHL, a u części kobiet oba procesy mogą występować jednocześnie.

I właśnie dlatego postępowanie nie powinno kończyć się na dobraniu „szamponu na wypadanie”.

Co fryzjer powinien rozpoznać, zanim zaproponuje kurację?

Fryzjer nie stawia diagnozy dermatologicznej, ale często widzi klientkę znacznie częściej niż lekarz. Może więc wychwycić zmianę wcześnie i zadać właściwe pytania.

Warto zapytać przede wszystkim:

  • od kiedy włosy wypadają i czy początek był nagły czy stopniowy,
  • czy problemem jest duża liczba wypadających włosów, czy raczej coraz szerszy przedziałek,
  • czy nowe włosy odrastają,
  • czy klientka zauważa utratę brwi lub cofanie się linii czołowej,
  • czy w ostatnich miesiącach wystąpiła duża redukcja masy ciała, choroba, operacja, silny stres lub restrykcyjna dieta,
  • czy występują choroby tarczycy, anemia, problemy metaboliczne albo HTZ,
  • jakie leki i suplementy są przyjmowane,
  • czy pojawiły się świąd, pieczenie, łuska, bolesność lub zaczerwienienie skóry.

Już sama odpowiedź na pytanie „więcej wypada czy coraz mniej odrasta?” bardzo dobrze porządkuje dalsze postępowanie.

Wypadanie telogenowe a łysienie androgenowe – to nie jest to samo

Przy wypadaniu telogenowym klientka zwykle zauważa przede wszystkim dużą liczbę włosów podczas mycia, czesania, suszenia i na ubraniach.

W female pattern hair loss problem może rozwijać się dużo ciszej. Włosy nie muszą wypadać garściami. Zamiast tego kolejne cykle mogą produkować włosy o coraz mniejszej średnicy. Charakterystycznym objawem jest poszerzanie środkowego przedziałka i przerzedzenie na szczycie głowy. FPHL często ujawnia się właśnie w średnim wieku i ma charakter postępujący.

Mechanizm ten określamy jako miniaturyzację mieszka.

Mieszek nadal produkuje włos, ale zamiast grubego włosa terminalnego zaczyna wytwarzać włos coraz cieńszy, krótszy i mniej widoczny.

To dlatego klientka może powiedzieć:

„Już prawie nie wypadają, ale nadal mam połowę dawnej objętości”.

I to jest jedna z najważniejszych informacji uzasadniających podział kuracji na dwa etapy.

Ciekawostka trychologiczna – grubość włosów może powiedzieć więcej niż ich liczba

W trichoskopii jednym z ważnych sygnałów łysienia androgenowego jest duża różnorodność średnicy włosów – anisotrichosis oraz obecność coraz większej liczby włosów miniaturowych. W systematycznym przeglądzie badań z 2024 r. różnorodność średnicy była jednym z najczęściej obserwowanych objawów trichoskopowych AGA.

Dlatego fryzjer nie powinien patrzeć wyłącznie na liczbę włosów.

Patrz również na to, czy obok grubych włosów pojawia się coraz więcej bardzo cienkich włosów w tej samej okolicy.

To dobry moment na rekomendację trychoskopii.

Ważny sygnał alarmowy w menopauzie – cofająca się linia włosów i zanik brwi

Nie każde przerzedzenie po menopauzie jest łysieniem androgenowym.

Frontal fibrosing alopecia – FFA jest łysieniem bliznowaciejącym, które szczególnie często występuje u kobiet po menopauzie. Może zaczynać się od cofania linii czołowo-skroniowej, utraty brwi, świądu lub bólu oraz zaczerwienienia i łuski wokół mieszków. W przebiegu choroby mieszek może zostać nieodwracalnie zniszczony.

Tip dla salonu: jeżeli zauważasz równomierne cofanie linii czołowej, utratę brwi, gładkie miejsca bez widocznych ujść mieszków albo silny stan zapalny – nie przedłużaj kolejnych kuracji kosmetycznych. Klientka powinna trafić do dermatologa.

To jeden z przypadków, w których szybka reakcja fryzjera może mieć naprawdę duże znaczenie.

Dlaczego kurację menopauzalną warto podzielić na dwa etapy?

Dwuetapowy schemat porządkuje dwa różne cele.

Etap 1 Kaaral K05 stosujemy wtedy, kiedy dominującym problemem pozostaje intensywne wypadanie.

Etap 2 Kaaral K05 Revitae wprowadzamy, gdy wypadanie wyraźnie się uspokoiło, ale nadal widzimy przerzedzenie, słaby odrost, mało baby hair albo coraz cieńsze włosy.

Czyli:

najpierw ograniczamy utratę → następnie mocniej wspieramy odrost i gęstość.

W opracowanym schemacie pierwszy etap opiera się na Kaaral K05 Szamponie przeciw wypadaniu 250 ml i 12 ampułkach po 10 ml, a następnie przechodzi w system Revitae – szampon 250 ml i lotion 50 ml.

ETAP 1 – gdy włosy nadal intensywnie wypadają

Podstawą jest:

Kaaral K05 Szampon przeciw wypadaniu włosów

oraz

Kaaral K05 Ampułki przeciw wypadaniu włosów 12 × 10 ml.

To nie są dwa identyczne produkty.

Szampon pracuje przede wszystkim podczas mycia: oczyszcza skórę i przygotowuje ją do kolejnego preparatu.

Ampułka pozostaje na skórze bez spłukiwania, dlatego pełni rolę aktywnej pielęgnacji pomiędzy myciami.

Dlaczego przygotowanie skóry głowy jest tak ważne?

Na skórze znajdują się naturalnie sebum, pot i złuszczone komórki naskórka. Do tego dochodzą suchy szampon, lakiery, pudry zwiększające objętość czy produkty stylizacyjne.

Jeżeli klientka rozpoczyna aktywną kurację, preparat leave-on powinien mieć możliwie dobry kontakt ze skórą.

Nie oznacza to, że skórę należy agresywnie „odtłuszczać”.

Chodzi o regularne, dopasowane do potrzeb oczyszczanie, a nie przetrzymywanie przetłuszczonej skóry przez kilka dni z obawy, że „mycie zwiększa wypadanie”.

Kaaral K05 – dlaczego właśnie te składniki?

Producent wskazuje w linii przeciw wypadaniu przede wszystkim olejek z drzewa herbacianego, pokrzywę, arnikę i Capsicum Frutescens – papryczkę chilli. W INCI lotionu znajdują się ponadto m.in. kwas salicylowy, kamfora i methyl nicotinate.

Capsicum Frutescens – pobudzenie skóry

Ekstrakt z papryczki chilli wykorzystywany jest w preparatach dających miejscowy efekt pobudzenia i zwiększonego przekrwienia skóry. Producent K05 wykorzystuje ten składnik właśnie w kontekście wspierania mikrokrążenia.

Ważne jest jednak właściwe sformułowanie dla klienta:

poprawa miejscowego ukrwienia nie jest równoznaczna z leczeniem łysienia androgenowego.

Jest elementem pielęgnacji środowiska mieszka.

Arnica Montana – składnik tonizujący

Arnika jest wykorzystywana w kosmetykach do skóry głowy jako składnik tonizujący i wspomagający jej kondycję. Producent łączy ją z Capsicum w systemie przeciw wypadaniu.

Nie należy natomiast przedstawiać arniki klientce jako substancji o udowodnionym działaniu leczącym FPHL – tak silnych danych klinicznych nie mamy.

I właśnie takie rozróżnienie buduje ekspercki przekaz.

Pokrzywa – klasyczna roślina w pielęgnacji skóry głowy

Urtica dioica jest tradycyjnie wykorzystywana w preparatach do włosów osłabionych i przetłuszczających się.

W K05 stanowi część kompleksu roślinnego wspomagającego kondycję skóry.

Ponownie: jej rolę traktujemy jako element pielęgnacji skóry i formuły, a nie substytut leczenia przy zaawansowanej miniaturyzacji.

Tea Tree Oil – po co jest w kuracji przeciw wypadaniu?

Olejek z drzewa herbacianego nie „odrasta włosów”.

Jego rola jest inna.

Ma dobrze znane właściwości przeciwdrobnoustrojowe i jest wykorzystywany w preparatach do skóry wymagającej oczyszczenia i uspokojenia. Producent K05 wykorzystuje go właśnie jako składnik wspierający równowagę skóry głowy.

A zdrowe środowisko skóry jest ważne szczególnie wtedy, gdy przez kilka tygodni regularnie aplikujemy preparat pozostający na skórze.

Kwas salicylowy – niewielki składnik, logiczne zadanie

W INCI ampułek znajduje się również salicylic acid.

Kwas salicylowy ma właściwości keratolityczne, czyli pomaga zmniejszać nadmierne nagromadzenie zrogowaciałych komórek.

Nie jest składnikiem „na hormony”.

Pomaga natomiast utrzymać powierzchnię skóry w lepszej kondycji.

Kamfora i methyl nicotinate

Są to składniki związane przede wszystkim z miejscowym efektem sensorycznym i pobudzającym.

Dlatego po zastosowaniu preparatu część osób może odczuwać charakterystyczne ciepło lub chłód.

Tip salonowy: „czuję, że działa” nie powinno oznaczać silnego pieczenia. Jeżeli pojawia się intensywny rumień, ból albo długotrwałe pieczenie, preparat należy zmyć i ocenić stan skóry.

Jak prowadzić Etap 1?

Ampułki w przygotowanym schemacie stosowane są 2 razy w tygodniu, co przy 12 ampułkach daje około 6 tygodni pierwszego etapu. Po umyciu włosów preparat nanosimy na osuszoną ręcznikiem skórę, delikatnie rozprowadzamy i pozostawiamy bez spłukiwania.

Po około 6 tygodniach pytamy nie:

„Czy włosy są już gęste?”

ale:

„Czy aktywna utrata włosów wyraźnie się zmniejszyła?”

Jeżeli tak – zmieniamy priorytet.

ETAP 2 – mniej wypada, ale gdzie są nowe włosy?

Drugi etap opiera się na:

Kaaral K05 Revitae Energizing Shampoo 250 ml

oraz

Kaaral K05 Revitae Lotion 50 ml.

Tutaj głównym punktem obserwacji stają się:

baby hair, grubość nowego odrostu, szerokość przedziałka i wizualna gęstość.

Revitae – co właściwie znajduje się w formule?

Kompleks Revitae oparty jest na sześciu składnikach roślinnych:

Larix europaea – modrzew, Camellia sinensis – zielona herbata, Medicago sativa – lucerna, Melilotus officinalis – nostrzyk, Rosmarinus officinalis – rozmaryn oraz Humulus lupulus – chmiel.

W pełnym INCI lotionu znajdują się także m.in. gliceryna, glicyna, zinc chloride, Sodium PCA, Sodium Lactate oraz zestaw aminokwasów, m.in. arginina, histydyna, izoleucyna, alanina, prolina, seryna, treonina i walina.

To ciekawy element formuły, bo pokazuje, że Revitae nie jest wyłącznie „mieszanką ziół”.

Modrzew – główny element koncepcji Revitae

Producent przypisuje ekstraktowi Larix europaea rolę związaną ze stymulowaniem aktywności struktur mieszka i ponownym wejściem w fazę aktywności.

W komunikacji profesjonalnej warto mówić:

„modrzew jest głównym składnikiem kompleksu Revitae ukierunkowanego na aktywność mieszka”

zamiast:

„modrzew obudzi każdy martwy mieszek”.

Mieszek zniszczony bliznowaceniem nie zostanie „obudzony” przez kosmetyk.

Zielona herbata – antyoksydacyjna ochrona skóry

Camellia sinensis jest bogata w polifenole.

W kosmetykach jej główną wartością jest działanie antyoksydacyjne oraz wspierające skórę narażoną na stres oksydacyjny.

To pasuje do kuracji długoterminowej: nie chodzi o jednorazowe „pobudzenie”, tylko o stworzenie dobrych warunków dla skóry i mieszka.

Nostrzyk – wsparcie mikrokrążenia i antyoksydacja

Melilotus officinalis zawiera flawonoidy i wykorzystywany jest w kosmetykach tonizujących oraz preparatach ukierunkowanych na mikrokrążenie. Producent wskazuje również jego funkcję antyoksydacyjną.

Rozmaryn – jeden z najciekawszych składników roślinnych dla skóry głowy

Rosmarinus officinalis od dawna stosowany jest w produktach do skóry głowy.

W Revitae producent wykorzystuje go przede wszystkim ze względu na działanie tonizujące, antyoksydacyjne i wspierające mikrokrążenie.

Warto natomiast odróżnić ekstrakt rozmarynowy w gotowej formule kosmetycznej od domowego stosowania nierozcieńczonego olejku eterycznego.

Nierozcieńczony olejek może podrażniać skórę.

Lucerna – element odżywczo-roślinny kompleksu

Medicago sativa zawiera wiele naturalnych związków roślinnych i została włączona do kompleksu Revitae jako składnik wspierający włosy cienkie i osłabione.

Nie należy jednak mówić, że „witaminy z lucerny wnikają do cebulki i leczą niedobory”.

Niedobór żelaza czy witaminy D leczy się systemowo, a nie kosmetykiem na skórę.

Chmiel – pielęgnacja cienkich i osłabionych włosów

Humulus lupulus jest składnikiem roślinnym zawierającym m.in. polifenole i inne związki bioaktywne. W formule Revitae został dobrany jako element wspierający włosy cienkie, kruche i osłabione.

A po co w lotionie aminokwasy, Sodium PCA i gliceryna?

To bardzo dobry przykład, jak czytać INCI trochę głębiej.

Gliceryna, Sodium PCA i Sodium Lactate należą do substancji wiążących wodę i pomagających utrzymywać odpowiednie nawilżenie powierzchni skóry.

Aminokwasy są naturalnymi składnikami struktur białkowych oraz Natural Moisturizing Factor skóry.

Nie są „białkiem dla cebulki” w tym samym sensie co białko spożywane z dietą.

Ich rola jest przede wszystkim kosmetyczna – wspierają kondycję skóry i włókna włosa.

To ważne rozróżnienie dla fryzjera.

Jak długo prowadzić Revitae?

Producent rekomenduje regularne stosowanie systemu przez minimum około 12 tygodni, a lotion w intensywnej fazie może być aplikowany codziennie bez spłukiwania.

Dlaczego tak długo?

Bo włos nie jest paznokciem, który „wyrośnie do jutra”. Zmianę aktywności mieszków oceniamy w miesiącach, nie dniach.

W drugim etapie 2–3 tygodnie to zwykle zbyt krótko, żeby uczciwie ocenić gęstość.

Ciekawostka produktowa – co pokazują testy Revitae?

Kaaral publikuje wyniki wewnętrznych testów laboratoryjnych po 12 tygodniach, podając m.in. wzrost udziału fazy anagenowej o 9%, spadek fazy telogenowej o 17%, wzrost reaktywacji anagenu o 29% oraz poprawę gęstości i siły włosów o 8%. Producent podaje również około 10 000 nowych włosów na badanej powierzchni 600 cm².

Dla profesjonalisty bardzo ważne jest jedno:

są to dane producenta, a nie niezależne wieloośrodkowe badanie kliniczne leczenia menopauzalnego FPHL.

Możemy więc wykorzystać 12 tygodni jako sensowny punkt kontrolny kuracji, ale nie obiecujemy każdej klientce identycznego wyniku.

To właśnie jest odpowiedzialna sprzedaż ekspercka.

Peeling Kaaral K05 – kiedy naprawdę ma sens?

Peeling zawiera mikrogranulki z migdałów i orzechów i ma za zadanie mechanicznie usunąć część zalegającego naskórka, sebum i pozostałości kosmetyków oraz przygotować skórę do kolejnych preparatów.

Można go włączyć np. co 7–10 dni, jeśli skóra:

  • mocno się przetłuszcza,
  • intensywnie rogowacieje,
  • jest regularnie obciążana suchym szamponem,
  • ma dużo pozostałości produktów stylizacyjnych.

Tip dla salonu: producent wyraźnie zaleca ostrożność przy wrażliwej skórze i nie rekomenduje peelingu w dniu zabiegów technicznych. To ważne np. przy rozjaśnianiu czy koloryzacji.

Peelingu nie stosujemy też na skórę bolesną, mocno zaczerwienioną, ze strupami czy podejrzeniem aktywnego stanu zapalnego.

Maraes Volume – dlaczego pojawia się w kuracji, skoro nie działa na cebulkę?

Bo klientka nie widzi tylko mieszka.

Widziała również swoją fryzurę.

W menopauzie problemem może być jednocześnie mniejsza liczba włosów oraz gorsza jakość włosów już wyrośniętych.

Maraes Volume Care wykorzystuje m.in. kwas hialuronowy, lecytynę i owies i jest przeznaczone do włosów cienkich i osłabionych. Producent pozycjonuje odżywkę jako pielęgnację poprawiającą strukturę, miękkość i objętość bez nadmiernego obciążenia.

Kwas hialuronowy wspiera nawilżenie.

Lecytyna działa kondycjonująco na włókno.

Owies dostarcza związków wykorzystywanych w pielęgnacji włosów suchych i delikatnych.

Najważniejsze:

Maraes poprawia wygląd długości. Nie leczy mieszka.

To dwa różne zadania.

Tip salonowy – nie pomyl wypadania z łamaniem

To zdarza się bardzo często.

Klientka mówi: „włosy mi wypadają”, a część problemu okazuje się łamaniem na długości.

Jeżeli na pelerynie pojawia się dużo krótkich fragmentów włosów różnej długości, zwłaszcza po rozjaśnianiu, prostowaniu, intensywnym używaniu temperatury albo częstym spinaniu – mamy również problem z włóknem.

Wtedy kurację skóry głowy trzeba połączyć z pielęgnacją długości.

Nie można oczekiwać zwiększenia objętości fryzury, jeśli nowe włosy odrastają, ale starsze regularnie łamią się kilka centymetrów od skóry.

Jakie badania warto omówić przy wypadaniu włosów w menopauzie?

Najważniejsza zasada:

nie istnieje jeden obowiązkowy „pakiet badań na włosy” dla każdej kobiety.

Badania dobieramy do obrazu problemu.

Morfologia – dlaczego zaczynamy od podstaw?

Morfologia pozwala ocenić m.in. hemoglobinę, liczbę erytrocytów oraz parametry mogące sugerować niedokrwistość.

Nie wyczerpuje jednak diagnostyki żelaza.

Kobieta może mieć hemoglobinę jeszcze w zakresie laboratoryjnym, a jednocześnie niewielkie zapasy żelaza.

Dlatego przy rozlanym wypadaniu często ocenia się morfologię razem z gospodarką żelazową.

Ferrytyna – po co ją badać?

Ferrytyna jest białkiem magazynującym żelazo i pomaga oceniać jego zapasy.

Związek konkretnego poziomu ferrytyny z każdym rodzajem łysienia nie jest jednoznaczny i nie ma jednego „magicznego poziomu dla włosów”. Natomiast niedobór żelaza jest istotnym problemem, który powinien zostać rozpoznany i uzupełniony.

Dlatego warto rozważyć:

ferrytynę, żelazo, TIBC lub transferrynę, wysycenie transferryny oraz morfologię.

Nowy tip szczególnie ważny po menopauzie

U kobiety miesiączkującej niedobór żelaza często wiąże się z utratą krwi miesiączkowej.

Po menopauzie tego naturalnego źródła utraty krwi już nie ma.

Dlatego nowo rozpoznanego niedoboru żelaza u kobiety po menopauzie nie powinno się po prostu przykrywać suplementem – lekarz powinien również zastanowić się, skąd niedobór się wziął, np. czy nie ma problemów z wchłanianiem albo przewodem pokarmowym.

Suplementacja może być bardzo potrzebna, ale równolegle warto znać przyczynę.

TSH, FT4, FT3 – dlaczego tarczyca ma znaczenie?

Hormony tarczycy wpływają na metabolizm i cykl włosowy.

Zarówno niedoczynność, jak i inne zaburzenia tarczycy mogą wiązać się z rozlanym wypadaniem włosów. Dlatego przy wypadaniu połączonym z przewlekłym zmęczeniem, zmianą masy ciała, uczuciem zimna, zaburzeniami rytmu serca czy pogorszeniem jakości skóry diagnostyka tarczycy jest uzasadniona.

Najczęściej punktem wyjścia jest TSH + FT4.

FT3 lekarz może dołączyć zależnie od obrazu klinicznego.

Przy podejrzeniu choroby autoimmunologicznej mogą zostać zlecone anty-TPO i anty-TG.

Estradiol, FSH i LH – ważne zastrzeżenie

To miejsce, w którym artykuły internetowe często nadmiernie upraszczają temat.

U zdrowych kobiet po 45. roku życia z typowymi objawami menopauzy zwykle nie potwierdza się rutynowo badaniem FSH czy estradiolu, ponieważ stężenia hormonów w okresie przejściowym mogą mocno się wahać. NICE zaleca w tej grupie wiekowej rozpoznawanie perimenopauzy i menopauzy przede wszystkim na podstawie objawów. FSH ma większą rolę np. przy podejrzeniu menopauzy przed 45. rokiem życia.

Nie oznacza to, że hormonów nigdy się nie bada.

Oznacza to, że badamy je wtedy, kiedy wynik rzeczywiście odpowiada na konkretne pytanie kliniczne, a nie dlatego, że klientka ma 52 lata i wypadają jej włosy.

Testosteron, SHBG i DHEA-S – kiedy mają więcej sensu?

Nie każda kobieta z FPHL ma podwyższony testosteron.

To bardzo ważne.

Większość kobiet z FPHL może mieć prawidłowe stężenia androgenów, ponieważ znaczenie ma także wrażliwość samego mieszka.

Szersza diagnostyka androgenowa jest szczególnie uzasadniona, jeżeli oprócz przerzedzenia występują np.:

  • nasilone owłosienie twarzy,
  • trądzik,
  • inne objawy hiperandrogenizmu,
  • szybko postępujące przerzedzenie.

Wtedy lekarz może rozważyć m.in. testosteron całkowity, SHBG, DHEA-S i inne parametry zależnie od sytuacji.

Witamina D – po co ją oznaczać?

Witamina D uczestniczy w wielu procesach regulacyjnych organizmu, a w badaniach obserwowano związki między niskim poziomem witaminy D a niektórymi rodzajami utraty włosów.

Nie oznacza to, że witamina D sama w sobie jest „lekiem na łysienie”.

Jeżeli natomiast występuje niedobór, jego wyrównanie jest racjonalnym elementem postępowania.

Suplementację dobieramy do wyniku oraz sytuacji zdrowotnej klientki.

Witamina B12 i foliany

B12 i foliany są potrzebne m.in. do prawidłowego krwiotworzenia i podziałów komórkowych.

Szczególnie warto o nich pomyśleć przy:

  • diecie wegańskiej lub bardzo ograniczającej produkty odzwierzęce,
  • anemii,
  • zaburzeniach wchłaniania,
  • chorobach przewodu pokarmowego,
  • przewlekłym zmęczeniu.

Jeśli wynik potwierdza niedobór, suplementacja ma sens i powinna zostać dobrana do jego przyczyny i stopnia.

Cynk i miedź – dlaczego warto pamiętać o obu?

Cynk uczestniczy w licznych procesach enzymatycznych, syntezie białek i podziałach komórkowych.

Niedobór może wiązać się z pogorszeniem kondycji włosów.

Jednocześnie długotrwałe wysokie dawki cynku mogą zaburzać gospodarkę miedzią. Dlatego przy większych dawkach suplementacyjnych nie warto traktować cynku jako niewinnego produktu „na włosy”.

Najpierw ustalamy, czy rzeczywiście istnieje potrzeba, a następnie dobieramy suplementację.

Biotyna – ani cud, ani wróg

Biotyna jest witaminą potrzebną organizmowi, a jej niedobór rzeczywiście może powodować przerzedzenie włosów.

Problem polega na tym, że niedobór biotyny jest stosunkowo rzadki, a wysokie dawki u osób bez niedoboru nie mają mocnych dowodów potwierdzających dodatkowy odrost włosów.

Nie oznacza to, że „biotyny nie wolno suplementować”.

Może znajdować się w dobrze dobranym preparacie lub być zastosowana przy konkretnych wskazaniach.

Jest jednak jeden bardzo praktyczny problem:

duże dawki biotyny mogą zaburzać wyniki niektórych badań laboratoryjnych, w tym części oznaczeń hormonalnych i tarczycowych. FDA i NIH zwracają na to wyraźnie uwagę.

Tip przed badaniami

Klientka powinna powiedzieć lekarzowi i laboratorium o wszystkich suplementach „na włosy”, które przyjmuje.

To dotyczy szczególnie biotyny.

Suplementacja w menopauzalnym wypadaniu włosów – kiedy ma sens?

Suplementacja może być bardzo ważnym elementem terapii, jeśli odpowiada na rzeczywistą potrzebę organizmu.

Jeżeli badania wskazują na niedobór żelaza, witaminy D, B12 czy innych składników, samo smarowanie skóry głowy nie uzupełni braków systemowych.

Wyrównanie niedoboru jest wtedy logicznym elementem postępowania.

Jednocześnie preparaty powinny być dobierane do:

wyników + diety + chorób + stosowanych leków + HTZ.

Dotyczy to również preparatów ziołowych, ponieważ suplement może wejść w interakcję z lekami tak samo jak wiele innych substancji aktywnych.

Dieta – dlaczego włos potrzebuje więcej niż kosmetyku?

Mieszek włosowy należy do bardzo aktywnych metabolicznie struktur.

Znane jest powiązanie ostrego deficytu energii, szybkiego odchudzania i zbyt małej podaży białka z wypadaniem telogenowym.

Dlatego szczególnie w okresie menopauzy warto uważać na schemat:

„przytyłam → robię bardzo ostrą dietę → szybko chudnę → po kilku miesiącach zaczynają wypadać włosy”.

To nie znaczy, że nie można redukować masy ciała.

Można – tylko rozsądnie.

Białko – podstawowy materiał dla włosa

Trzon włosa zbudowany jest głównie z keratyny.

Dlatego dieta powinna regularnie dostarczać odpowiedniej ilości białka.

Dobrymi źródłami są:

jaja, ryby, mięso, nabiał, tofu, tempeh, fasola, soczewica czy ciecierzyca.

Nie chodzi o to, żeby każdej klientce polecać dietę wysokobiałkową.

Chodzi o uniknięcie niedostatecznej podaży energii i białka, zwłaszcza podczas redukcji masy ciała.

Zdrowe tłuszcze – nie wycinaj ich z diety w menopauzie

Dieta powinna zawierać m.in.:

oliwę, orzechy, pestki, awokado, siemię lniane oraz tłuste ryby.

Tłuszcz jest potrzebny całemu organizmowi, m.in. do wykorzystania witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

Nie należy obiecywać klientce, że łyżka siemienia „zatrzyma łysienie”.

To element dobrze zbilansowanej diety, a nie lek.

Fitoestrogeny – soja, siemię, ciecierzyca

Naturalne fitoestrogeny występują m.in. w soi, tofu, tempehu, siemieniu lnianym, sezamie i roślinach strączkowych.

Mogą być częścią zdrowej diety menopauzalnej.

Warto jednak odróżnić produkty spożywcze od skoncentrowanych suplementów z izoflawonami.

Dane dotyczące suplementów roślinnych stosowanych na objawy menopauzy są zróżnicowane, a przy HTZ, chorobach hormonozależnych czy leczeniu przewlekłym ich użycie warto omówić z lekarzem.

A co z czerwoną koniczyną, pluskwicą, ashwagandhą i różeńcem?

Tutaj potrzebne jest więcej rozsądku niż marketingu.

Czerwona koniczyna zawiera izoflawony, ale wyniki badań dotyczących objawów menopauzy są niespójne.

Pluskwica groniasta była szerzej badana w objawach menopauzy i część preparatów wykazuje potencjalną korzyść, ale istnieją również doniesienia dotyczące możliwych problemów z wątrobą oraz niepewność u kobiet z chorobami hormonozależnymi.

Ashwagandha ma pewne dane dotyczące stresu i snu, ale nie jest suplementem „na menopauzalne włosy”. Może także wchodzić w interakcje m.in. z lekami na tarczycę, lekami uspokajającymi, immunosupresyjnymi, przeciwcukrzycowymi i przeciwnadciśnieniowymi.

Różeniec górski bywa stosowany na zmęczenie i stres, ale jakość dowodów pozostaje ograniczona i również opisano możliwe interakcje.

Dlatego suplementów ziołowych nie trzeba demonizować – trzeba je dobierać świadomie.

Nowy tip dla salonu – zrób „kartę włosów menopauzalnych”

To bardzo proste narzędzie, które może radykalnie poprawić jakość konsultacji.

Przy pierwszej wizycie zapisz:

data → etap menopauzy/HTZ → nasilenie wypadania → szerokość przedziałka → stan skóry → obecność baby hair → pielęgnacja domowa → przyjmowane leki i suplementy.

Następnie wykonaj zdjęcia.

Nie próbuj po miesiącu przypominać sobie:

„Chyba było gorzej”.

Porównuj dane.

Tip fotograficzny – przedziałek musi być zawsze zrobiony tak samo

Najlepiej fotografować:

  • środkowy przedziałek,
  • szczyt głowy,
  • prawą i lewą skroń,
  • linię czołową.

Zdjęcia wykonujemy przy podobnym świetle, tej samej odległości, podobnie umytych włosach i bez pudru do objętości czy włókien kamuflujących.

W Etapie 2 powtarzamy dokumentację po około 12 tygodniach.

Ciekawostka – przedziałek pokaże poprawę wcześniej niż kucyk

Nowo wyrastający włos ma początkowo kilka milimetrów.

Nie zwiększy od razu obwodu kucyka.

Pierwszym sygnałem może być:

więcej krótkich włosów, zmniejszenie prześwitu skóry i stopniowe wypełnianie linii przedziałka.

Dlatego klientka może mieć realny odrost, choć jeszcze „nie czuje większej ilości włosów”.

Tip dla domu – baby hair potrzebują czasu, nie lakieru

Nowe włosy często odstają, są krótkie i trudne do ułożenia.

Klientki próbują wtedy mocno je wygładzać, prostować albo zalewać lakierem.

To zły moment na agresywną stylizację.

Nowy, cienki włos należy chronić przed powtarzalnym uszkodzeniem mechanicznym i termicznym.

AAD zaleca przy przerzedzeniu m.in. ograniczanie wysokiej temperatury, bardzo ciasnych upięć oraz silnego ciągnięcia włosów.

Tip dla fryzjera – bolesna fryzura jest za ciasna

To banalnie brzmiąca zasada, ale jest bardzo praktyczna.

Stałe napięcie może prowadzić do traction alopecia – łysienia trakcyjnego.

Jeżeli klientka z menopauzalnie przerzedzonymi włosami codziennie nosi bardzo ciasny kucyk, ciężkie doczepy albo mocno napięte upięcie, dokładamy kolejny problem do istniejącego.

Przy cienkich włosach objętość uzyskujemy techniką cięcia i lekką stylizacją – nie napięciem przy cebulkach.

Tip dla salonu – nie wykonuj wszystkiego jednego dnia

Peeling, intensywna kuracja skóry, rozjaśnianie, toner i gorąca stylizacja podczas jednej wizyty nie zawsze oznaczają „bardziej profesjonalną terapię”.

Przy wrażliwej menopauzalnej skórze czasem oznaczają po prostu za dużo bodźców naraz.

Oddziel zabiegi techniczne od intensywnego peelingu skóry.

I obserwuj reakcję skóry.

Kiedy Kaaral K05 to za mało?

Kosmetyczna kuracja może być świetnym elementem postępowania wspierającego.

Nie powinna natomiast opóźniać diagnostyki, jeżeli:

  • przedziałek szybko się poszerza,
  • włosy stają się wyraźnie coraz cieńsze,
  • pojawiają się ogniska całkowicie pozbawione włosów,
  • zanika linia czołowa lub brwi,
  • na skórze pojawia się ból, silny świąd albo pieczenie,
  • widoczne są strupy, silne zaczerwienienie lub zanik ujść mieszków,
  • po 12 tygodniach prawidłowo prowadzonej kuracji nie ma żadnego odrostu.

Przy FPHL istnieją również dermatologiczne metody leczenia, w tym minoksydyl oraz w określonych przypadkach inne leki. Dobiera je lekarz zależnie od rozpoznania i sytuacji pacjentki.

Produkty K05 mogą być wtedy elementem pielęgnacji wspierającej, ale nie powinny być przedstawiane jako zamiennik leczenia.

Q&A – najczęstsze pytania klientek

Czy menopauza zawsze powoduje wypadanie włosów?

Nie. Menopauza zmienia środowisko hormonalne i może wpływać na cykl włosa, ale stopień zmian jest bardzo indywidualny. Duże znaczenie mają również genetyka, tarczyca, niedobory, dieta, leki, stres i współistniejące typy łysienia.

Czy samo badanie hormonów pokaże przyczynę?

Nie zawsze. FPHL może występować przy prawidłowym poziomie androgenów. Znaczenie ma także wrażliwość mieszka i predyspozycja genetyczna.

Czy trzeba zacząć od Etapu 1?

Nie, jeśli intensywnego wypadania już nie ma.

Jeżeli dominującym problemem jest wielomiesięczne przerzedzenie, słaby odrost i brak baby hair, można od razu skoncentrować się na Etapie 2 Revitae.

Kiedy przejść z K05 ampułek na Revitae?

Gdy wypadanie wyraźnie się wyciszyło i zmienia się główny problem:

z „dużo tracę” na „za mało odrasta”.

Czy można stosować Revitae dłużej niż miesiąc?

Tak – w tym właśnie tkwi sens tej kuracji. Producent rekomenduje minimum około 12 tygodni regularnego stosowania.

Czy suplementacja ma sens?

Tak, szczególnie gdy dieta lub badania wskazują na niedobór albo zwiększone zapotrzebowanie. Powinna być jednak dobrana świadomie, a przy przyjmowaniu leków lub HTZ – skonsultowana z lekarzem lub farmaceutą pod kątem interakcji.

Czy trzeba brać jeden „suplement na włosy” zawierający wszystko?

Nie ma takiego obowiązku. U jednej osoby najważniejsze może być wyrównanie niedoboru żelaza, u drugiej witaminy D lub B12, a u trzeciej głównym problemem okaże się FPHL wymagające leczenia dermatologicznego.

Najpierw ustalamy problem, potem dobieramy narzędzie.

Dwuetapowy protokół Kaaral K05 – jak zapamiętać go w salonie?

ETAP 1 – WYPADANIE

Kaaral K05 Szampon przeciw wypadaniu 250 ml + Ampułki 12 × 10 ml

Główny cel:

skóra głowy → ograniczenie nasilonego wypadania → wsparcie osłabionych mieszków.

Ampułki około 2 razy w tygodniu przez około 6 tygodni.

Po tym czasie oceniamy przede wszystkim ilość wypadających włosów.

ETAP 2 – ODROST

Kaaral K05 Revitae Shampoo 250 ml + Revitae Lotion 50 ml

Główny cel:

aktywność mieszków → faza anagenu → baby hair → poprawa gęstości.

Kurację oceniamy po około 12 tygodniach regularnego stosowania.

W tym czasie patrzymy już nie tylko na szczotkę.

Patrzymy na przedziałek i nowe włosy.

OPCJONALNIE

Peeling Kaaral K05 – jeżeli skóra wymaga dokładniejszego oczyszczania.

Maraes Volume Care – jeżeli dodatkowym problemem jest cienka, sucha i pozbawiona objętości długość.

Najważniejsza zasada dla fryzjera

Nie próbuj jednym kosmetykiem rozwiązać pięciu różnych problemów.

Jeżeli klientka w menopauzie ma przerzedzone włosy, pracujemy równolegle na kilku poziomach:

skóra głowy → mieszek → cykl włosa → dieta i niedobory → gospodarka hormonalna i tarczycowa → jakość długości → stylizacja, która nie dokłada uszkodzeń.

Dwuetapowy system Kaaral K05 dobrze porządkuje część pielęgnacyjną:

Etap 1 – uspokajamy aktywną utratę.

Etap 2 – obserwujemy i wspieramy odrost.

Ale prawdziwie profesjonalne postępowanie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy fryzjer potrafi zauważyć, że za pozornie podobnym „wypadaniem włosów” mogą stać zupełnie różne mechanizmy.

I właśnie dlatego dobra konsultacja, zdjęcia, odpowiednia pielęgnacja, właściwie dobrane badania, świadoma suplementacja i wiedza, kiedy skierować klientkę do dermatologa, są znacznie więcej warte niż kolejny przypadkowy „szampon na menopauzę”.

Pełną pielęgnację możesz uzupełnić o profesjonalne produkty trychologiczne dostępne w naszym sklepie. Znajdziesz tam m.in. Kaaral K05 na etap nasilonego wypadania, linię Revitae wspierającą odrost i gęstość, peeling trychologiczny oraz pielęgnację Maraes Volume do włosów cienkich i osłabionych. Dzięki temu łatwiej dobrać produkty do konkretnego etapu problemu i zaleceń omawianych w artykule.

Pełną pielęgnację możesz uzupełnić o profesjonalne produkty trychologiczne dostępne w naszym sklepie. Znajdziesz tam m.in. Kaaral K05 na etap nasilonego wypadania, linię Revitae wspierającą odrost i gęstość, peeling trychologiczny oraz pielęgnację Maraes Volume do włosów cienkich i osłabionych.

Dzięki temu łatwiej dobrać produkty do konkretnego etapu problemu i zaleceń omawianych w artykule.

https://skleptrychologiczne.pl/

Komentowanie jest wyłączone.

Top Open

Umów sesję terapii neurosensorycznej
Rozpocznij terapię